mya blog

Twój nowy blog

<3

bezsens.

2 komentarzy



>_<

ludzie, moi ludzie,
odczuwam bezsens egzystencjonalny ucząc się ruskiego.
’22 (инженер) инженера работали в (зданиe) здании
takie sobie zdania tworzę, tudzież ‚wpisuję poprawną formę’.

I listened in
Yes I'm guilty of this you should know this
I broke down and wrote you back before you had a chance to
Forget forgotten
I am moving past this given notice
I have to go
Yes I know the feeling, know you're leaving.

Właśnie Beata przysłała mi kolokwium wersję A,
czyli mam dwa razy więcej do zrobienia z samego ruskiego.

I imagine you when I was distant
Not insistent
I follow suit and laid out on my back
Imagine that
A million hours left to think of you and think of that

piję tigera.
chcę robić zdjęcia, nie mam ładowarki do baterii
<ani pieniędzy by ją kupić>.
nie chce mi się uczyć a jednak muszę to robić.
bezsens egzystencjonalny.

Nobody likes to but I really like to cry
Nobody likes me
Maybe if I cry
Nobody, Nobody, Nobody, Nobody, Nobody,
Nobody, Nobody, Nobody, Nobody,

Encircle me, I need to be, taken down
Encircle me, I need to be, taken down
Encircle me, I need to be, taken down

the con

i tak gadam o niczym tracąc czas.
słowa zrozumienia poproszę?

Nobody calling on the phone...
'Cept for the pope maybe in Rome.

>_<

dreams.

Brak komentarzy

+++

znowu ten sam sen.
mam już dosyć budzenia się rano i uświadamiania sobie, że to był tylko sen.
czasami wolałabym się nawet nie budzić,
ale
są jednak ludzie, którzy potrzebują mnie tutaj.
czuję się zagubiona.

nigdy nie chciałam Was opuścić.
nigdy nie chciałam opuścić Ciebie.

czasami wydaje mi się, że to Ty, człowieku, miałeś mnie już dosyć.
i że mój brak wcale nie objawił się pustką w Twoim sercu.

tęsknię za Tobą.

+++

###

wszystko, co piszę, rysuję, tworzę i pokazuje publicznie
 nie robię dla prowokacji i by kogokolwiek urazić/zdenerwować/zwrócić na siebie uwagę.
chciałm, żeby to było jasne.

###

wesołych.

Brak komentarzy

<3

z powodu oczywistego <czyt. lenistwa> chciałabym Wam wszystkich życzyć tutaj naprawdę
 zdrowych i wesołych świat.
wszystkim pokolei, bez wyjątku.
oby przyszły rok przyniósł Wam więcej radości niż ten dobiegający końca.
by te Święta Bożego Narodzenia były wypełnione wieloma niezapomnianymi chwilami wypełnionymi radością i szczęściem.
szczerze Wam wszystkim tego życzę.

<3

och nie wiem. albo jestem przewrażliwiona albo to napięcie przedmiesiączkowe, ale ciągle mi się wydaje, że coś jest ze mną nie tak.
że jestem nudna.
monotonna.
zwykła.
nic nie wnoszę do szarej codzienności.
ciagle robię jakieś bezpodstawne problemy.
naprawdę, ostatnio mam siebie totalnie dosyć.
nie mogę wytrzymać sama z własną osobą.
A heart that’s full up like a landfill,
a job that slowly kills you,
bruises that won’t heal.
You look so tired-unhappy,
bring down the government,
they don’t, they don’t speak for us.
I’ll take a quiet life,
a handshake of carbon monoxide,

This is my final fit,
my final bellyache,

with no alarms and no surprises,
no alarms and no surprises please,

silent silent

radiohead

my, oh my


a dzisiaj dostałam śniadanie do łóżka
od męża
<3

***

жал мне лиц, которые не имеют персональной жизни.

возьмись к жизни!

***

XD

8 komentarzy
ahahaha, lol.

14:22:09 Kamyk: aha. ojaa piernicze<lol2>bawimy sie w przedszkole?;d

tak, kochanie moje drogie. najwyraźniej. x3

kissu dla sis mojej i Qub’a <3

often times, people say that
only the closest of friends fight.

but really, fighting is just a conflict
between two individuals.
after all, humans cannot understand
each other solely by telling the truth.

it’s impossible to stay away
from being hurt for a life time.

but try your best
not to hurt those around you.

I really thin that’s how it should be.
nana, chapter 33

hipokryzja, myślisz?
myśl co chcesz, wiemy swoje.
albo po prostu to sobie wmawiaj.

^______________^

song ayumi- yashamaru, pamiętasz ją jeszcze? XD

dobra, DOBRA, wiedziałam, że to kiedyś nastąpi, ale nie sądziłam, że tak szybko.
kryzys językowy nadszedł.
najchętniej jebnęłabym tym cholernym rosyjskim w trzy dupy >___< !!!
ale wytrwale doszłam do końca dwóch długich stron pełnych ćwiczeń, tudzież bólów i męczarni.
by to cyrylica obesrała.

z innej beczki- hm. :) ciekawa jest śmierć w formie metaforycznej. umarłam~! a raczej zostałam zabita. nie, wcale nie jest mi z faktem zabicia źle. bo znalazłam się w niebie.

kurczę, jedna rozmowa tak może wiele uświadomić człowiekowi. co najśmieszniejsze- człowiek człowiekowi się zwierza a drugi kojarzy to ze swoimi problemami z przeszłości. chciałam tu przeprosić jedną osobę- hej, Matek, sorry, że byłam nie raz taka głupiutką i naiwną istotą i nie rozumiałam oczywistych spraw- przyjmuję cały Twój żal i wyrzuty z pokorą. <może dostanę rozgrzeszenie ;)>. ponoć na przeprosiny nigdy nie jest za późno.
ale późno już jest, więc mykam do wyra, zwłaszcza, że jutro o 6:10 czeka mnie dłuuga droga w dół, albo raczej w górę, czyli do nieba <czyt. Krakowa XD>
dobrej nocy życzę.

fearil ma kissa :*

~a.


  • RSS